W DG nie można walczyć z hałasem – bo się nie da

ŚWIATOPOGLĄD ZIELONA

Takie wnioski można wysnuć po analizie projektu „Programu ochrony środowiska przed hałasem dla miasta Dąbrowy Górniczej”, dostępnego na stronie konsultacje.dabrowa-gornicza.pl, do którego do dnia dzisiejszego tj. 3 grudnia 2018 roku można wnosić uwagi.

Wedle zawartej tam informacji

ograniczenie hałasu do poziomów nieprzekraczających poziomów dopuszczalnych określonych w rozporządzeniu Ministra Środowiska w sprawie dopuszczanych na obszarze dużego miasta jest mało realne i przeważnie niewykonalne. Należy jednak podejmować działania, których celem będzie poprawa klimatu akustycznego na obszarach miejskich, w takim stopniu, w jakim jest to możliwe.(!!!!)

To jedna z pierwszych „prawd objawionych„, które przedstawił nowy Prezydent Miasta Dąbrowa Górnicza.

W naszym 5-letnim planie proekologicznym dla Dąbrowy Górniczej, który poparło prawie 3/4 Mieszkańców (ok. 28 tys. głosujących plus Ci, którzy nie poszli do urn), oprócz jazdy na rowerze przez 12 m-cy w roku (o czym kiedy indziej) mamy już jeden pewnik – lepiej nie będzie. Przynajmniej dla tych Mieszkańców, którzy mają nieszczęście mieszkać przy tzw. ciągach komunikacyjnych transportu ciężkiego (choć – żeby „pocieszyć” tych mieszkających wzdłuż Piłsudskiego / Królowej Jadwigi – TIRy coraz częściej i gęściej przemierzają także tę główną arterię Miasta, więc „się wyrówna”).

Bo w największym powierzchniowo mieście Śląska (i 9tym największym w Polsce) został wydzielony 1 (słownie: JEDEN) odcinek, na którym proponuje się wprowadzenie zakazu ruchu pojazdów ciężkich („w rejonie Ząbkowic, w ciągu ulicy Gospodarczej, na odcinku od ul. Chemicznej do ul. Szosowej„). Gdzie indziej się nie da… I tylko nie wiadomo, czy mieszkającym tam ludziom zazdrościć czy współczuć – z uwagi na frustrację innych dąbrowian…

 

 

P.S. Tak na marginesie – od czasu Nowej Zmiany w Magistracie, wszystkie maile od niektórych organizacji pozarządowych o „niewłaściwych” poglądach wracają jako „Undelivered Mail Ret​urned to Sender​”. Ciekawe zwyczaje – no cóż, może czas przypomnieć zapisy Kodeksu postępowania administracyjnego władzom Naszego Miasta? Bo Urzędu Miejskiego jeszcze nie zamknęli… A poza tym trochę spraw „pisemnych” leży np. od ponad roku bez odpowiedzi, a ich adresaci dalej są wiceprezydentami Miasta…

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *